Być tam gdzie jest moje serce

Być. W niektórych miejscach trzeba się  po prostu znaleźć osobiście. Byłem wczoraj w Warszawie w 3. rocznicę katastrofy smoleńskiej. Doświadczyłem niezwykłej solidarności, ludzkiej wiary w prawdę i w Boga. To tyle, bo jak tylko pojawia się słowo Smoleńsk to zaraz okazuje się, że ktoś politykuje, albo jest fanatykiem lub oszołomem. To ja kończę na stwierdzeniu, że tam byłem. Z jakich powodów? Osobistych :)
Nie mniej jednak, odkryłem siłę ludzkiej obecności. Są takie momenty kiedy człowiek poprzez siebie samego, swoje ja, ducha i ciało, tak i ciało, wypowiada się szczególnie mocno i dobitnie. To nie jest to samo co deklaracja: jestem z tobą. Co innego jest pojawić się na pogrzebie bliskiej osoby, co innego jest zrobić [*] na facebooku. Różni się także pełen sympatii uśmiech i buźka :). I ostatecznie różni się transmisja meczu w tv od bycia na trybunach.

Są takie momenty, że człowiek musi po prostu być, by odkryć prawdę o sobie i o świecie, by pokazać, że mu zależy. To bycie wyraża bardzo dobitnie moje ja. Bycie jest również wystawieniem swojego istnienie na krytykę a czasami narażeniem go na zagładę. Jeśli tam jesteś nie schowasz się za parawanem monitora. Twoja obecność obnaża Twoje poglądy, dlatego tak ważne jest, by znaleźć się we właściwym czasie na właściwym miejscu. I odwrotnie, byś nie musiał się wstydzić, że jesteś tam gdzie cię nie powinno być.

 

7 Odpowiedzi na Być tam gdzie jest moje serce
  1. Magda

    Tam gdzie Polacy,tam i moje serce. A czasem wystarczy tylko pobyć z kimś,powiedzieć ”jestem obok”. Fajnie ,że ojcu udało,się być tam,gdzie Polacy.

  2. Leonard Bielecki

    Muszę przyznać, że wiele osób w samej Warszawie dziękowało mi za to, że tam jestem z nimi. Nawet jeśli nie jechaliśmy razem. Odczułem jak bardzo tym ludziom też brakowało pasterza. Może mówię to na wyrost, ale tak odczułem.

  3. Katarzyna Staszczak

    Obecność- jest w poście rozumiana jako publiczne określenie własnego ja, siebie, swoich poglądów… ?Wiadomo trudno być „nie” wśród setek „tak”- wykształcony instynkt stadny krzyczy „idź za tłumem”. Siłę czerpiemy od ludzi o zbliżonych poglądach- trudno o zgodę między różnymi opcjami politycznymi. Podkreślam rozumiem tragedię, która wydarzyła się pod Smoleńskiem- nie chcę też wyrażać mojego zdania na ten temat ze względów osobistych 😛 Ale staram się być człowiekiem „od Chrystusa” tu i teraz- ale trudno nie chować się za ekranem monitora kiedy obecne życie jest nieufne- śmiem twierdzić, że tak jak mieliśmy zbrodniarza skazanego na śmierć- są ludzie skazani na samotność, to wyobcowanie wiąże się z tym, że potrzebna jest relacja- ludzie jej łakną, pragną- indywidualnego podejścia… Ale chęć musi być obustronna w internecie nie umawiamy się „na kawę” pięć lat- jest dostępny- łatwość i zwyczajne ludzkie lenistwo powoduje, że alienujemy się, co za tym idzie nie spotykamy- czyli swoją obecnością nie wyrażamy naszych poglądów, siebie… Nie umiemy tworzyć mocnych pięknych małżeństw ani przyjaźni ponieważ żeby się poznać trzeba lat.. Szybko klasyfikujemy ludzi i odcinamy się od nich… Nie chcemy też nikogo skrzywdzić ani zwyczajnie popełniać błędów, a może pracować nad sobą, a wiadomo czym bardziej się obnażamy tym bardziej stajemy się widoczni- temat rzeka…

  4. Marta

    Bo człowiek boi się być sam i szuka – kogoś, kto będzie. Czasem nie trzeba mówić nic, czasem nie trzeba nic robić tylko być, tak po prostu być…

  5. Katarzyna Staszczak

    Zgadzam się z Martą :) Być to rzecz WIELKA :)

  6. Artur

    Nie ukrywam przeczytałem hasło: „Smoleńsk” i opadłem. Jednak nie poddając się jego – w mojej głowie – negatywnemu nacechowaniu doczytałem do końca.
    Ostatnio często wydaje mi się że dużo słuchamy ale mało słyszymy, dużo oglądamy ale mało widzimy. I tak też jest z tym wspólnym byciem. Często siedzimy obok siebie, ale sprawy związane z życiem zawodowym czy rodzinnym oddalają nas od siebie. Wiele osób uważa również że owy „znicz” [‚], :-) – „uśmiech”, czy nieco dłuższy sms załatwi sprawę, niestety tak to nie działa.

    Będę w miarę możliwości zaglądał jak najczęściej, powodzenia w działaniu życzę :)

  7. . Justyna

    Jestem, przeczytałam wszystko :) Rewelacja! Pozwolę sobie podziękować w imieniu wszystkich za obecność nie tylko tam..ale również i tutaj 😉