Maska i wolność

Tak dawno tu nie byłem, że aż nie wiem, czy mogę coś napisać. Ostatecznie spróbuję… Wrócił do mnie dzisiaj tekst z „Małego Księcia”: Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. Dobrze widzi się tylko sercem.
Właściwie komentarz zbędny… choć zadziwiło mnie jak szybko ten cytat wyłonił się spośród tak wielu, które słyszałem i wydawałoby się, że leżą gdzieś zapomniane, przysypane wielką ilością słów, które padają. To genialne zjawisko, epifanii słowa, uświadomiło mi bardzo, ale to bardzo realnie, że są sprawy których się zwyczajnie nie zapomina. Bo się nie da.

Co się jednak dzieje, gdy ktoś próbuje coś zapomnieć, zasypać, zakopać, wyrwać, a to trzeba poukładać, dopasować do pozostałych puzzli? Rozpoczyna się zabawa, niebezpieczna zabawa z samym sobą. Jest to igraszka, która może prowadzić do sytuacji, w których założona maska będzie wydawała się bardziej realna niż faktyczny wizerunek. Jak rozpoznać później co moje a co już nie? Co kocham, a co mną miota? Czy można na nowo odkryć swoje prawdziwe, unikalne piękno? Tak. Ale do tego trzeba wielkiej odwagi i silnego pragnienia wolności.

3 Odpowiedzi na Maska i wolność
  1. Kasia

    Spróbuje skomentować ale po takiej przerwie to nawet nie wiem czy wypada :p Ad rem- człowiek, istota, „ludź pospolity”- jest złożony. Skonstruowany z wielu płaszczyzn. Jesteśmy zobowiązani do życia wśród różnych wspólnot, grup- bądź skazani na rodzinę. Wiadomo dobieramy sobie ludzi wg systemu wartości, sposobu myślenia, wyglądu itd. Maska, wolność- wizerunek to co dajemy światu da się wypracować. Czy my czujemy się w tym obrazku dobrze? Pewnie nie zawsze. Ale może to okazać się z perspektywy dobrym krokiem. Jakiej maski nie wybierzemy, czego nie będziemy robić w życiu- wolność jest ponad tym- ponad funkcjami społecznymi, rolami, wyglądem. Wolność jest naszym sam na sam. Może to właśnie serce odnajduje we wrednym człowieku dobro, w niekochającym miłość, w biedaku kogoś wyjątkowego- zrywa maskę. Mimo tysiąca słów, masek trzeba pokochać człowieka takim jakim jest i widzieć tylko/aż serce- jego samego, a przede wszystkim być z nim mimo maski, bólu, ran, niedopowiedzeń- nie da się ogołocić każdego człowieka z maski, myślę, że to co w nas najdelikatniejsze, nagie- jest tylko dla tych których kochamy- oni to rozumieją bez słów :) Pozdrawiam

  2. rooksss

    Pragnienie silne jest, a jak zdobyć odwagę kiedy po 6 latach miotania z samym sobą człowiek po ludzku nie ma już siły walczyć?
    Myśli ojciec, że kiedykolwiek można zdjąć nałożone w ciągu życia maski i w końcu dobić się do tego prawdziwego „ja”?

    • Leonard Bielecki

      myślę, że można, a nawet trzeba.