Pięść czy serce?

Ponieważ zapominam, że ten blog istnieje, to pisze tak rzadko… 😉

Zauważyłem ostatnio, że pojawia się coraz więcej sugestii dotyczących wiary mężczyzn. Prezentuje się silne męskie pięści ściskające różaniec. Inne… jesteś twardzielem – chodź na Mszę. Rozumiem, że chce się pokazać, że wiara też jest męska.
Ale czy męstwo to bycie Rambo? Czy mogą być męskie łzy i wzruszenie? Czy delikatny dotyk policzka może być męski czy nie? Może. Stawiam tu zdecydowane może. Mało tego, może i powinien.
Ja na różańcu, na Mszy, w rozmowie z Bogiem nie chcę być jakimś komandosem. Nie umiem. Przed Bogiem czuję się często bezbronny, słaby, grzeszny. Siłę odnajduję w Nim, męstwo także, odwagę też.

A żołnierzem to warto być w obronie kobiety, kultury osobistej, odpowiedzialności. Pokaż jaki jesteś silny w walce z własnym egoizmem. Tu się wykaż. Siła to nie tylko agresja. Człowiek o silnym charakterze nie musi być agresywny. Głęboka wiara to nie kwestia barw wojennych.
Są i tacy twardziele, co ciągle trzymają gardę, klną, rozpychają się łokciami, boisz się im w oczy spojrzeć, bo wiesz co im do łba strzeli. Jacy z nich mężczyźni pokaże ich relacja z najsłabszymi.

3 Odpowiedzi na Pięść czy serce?
  1. Kasia

    Pięść czy serca? Ten wpis jest naprawdę trafny, wrażliwy, ubogacający… Wbrew opinii publicznej, również wierzę w siłę wrażliwości dobra, delikatności zwyczajnie- serca… Ale współczesny obraz mężczyzny choćby tego z fb- jest kompletnie inny. To taki dylemat- jak ten czy kobieta powinna być piękna czy inteligentna- wszyscy mówią tak, tak…inteligentna a lajkują zdjęcia sex’em nadętych blondynek :p podobnie z mężczyznami tak, tak… Mężczyzna rodzinny, poświęcający czas dzieciom- najważniejsza jest rodzina a oni przesiadują na siłowni, katują się dietami… Ponieważ w rezultacie kobieta wybierze napakowanego mięśniaka z wygórowanym „ego” Obraz współczesnego człowieka rozkłada na łopatki- odbiega od rzeczywistości pełen sztuczności, zewnętrzności- jako kobieta wiem ile czasu zajmuje makijaż, kupowanie ciuchów, zamienienie siebie w sex-bombę… Ale czy o to w tym życiu chodzi? żeby wodzić facetów za nos wyglądem? Podobnie z mężczyznami czy tylko fizyczność, siła, macho? ech….

    • Kasia

      I napisałam ten komentarz- nie z myślą dyskredytowania blondynek (piękne kobiety) ani dbających o siebie mężczyzn. Ale niestety myślenie stereotypowe, gdzieś w nas pokutuje… Wygląd, sposób ubierania- bycia, często przenosi się na religijność, głębię relacji z Bogiem… a nawet z ludźmi… Często stosujemy mechanizmy współczesnej reklamy do zachęcenia współczesnych ludzi do niewspółczesnej wiary (że niby taka drętwa i nie dla prawdziwych mężczyzn czy kobiet)- ale czy to konieczne?

    • Gaucho

      Oczywiście, że tylko siła!
      Wewnętrzna – rzecz jasna. ;-p