Spokój ducha

Zadziwiające, jak można mieć w sobie jednocześnie spokój i jego nie mieć. Pewnie dlatego, że mamy wewnątrz szereg półek.Z rozmaitymi sprawami, pamiątkami, znajomymi. Niektóre spotkania, jak książki leżą obok siebie, inne zaczynają się kurzyć nieużywane. Są pamiątki, na które spogląda się z sentymentem i te które bolą. A jednak są tam dalej, bo mimo, że bolą, były dla nas ważne, a ważnych rzeczy się nie wyrzuca. Hm… są też półki na samym dnie. Te z najgrubszych desek zrobione, te na których opierają wszystkie inne. I tam może leżeć spokój mimo tego, że na najwyższej będą pamiętniki, kalendarze, terminarze wertowane przez wiatr rzeczywistości. Można mieć spokój wśród codziennego podmuchu niepokoju. Najniższa półka. Nasza ulubiona, bo nie dla wszystkich dostępna.

2 Odpowiedzi na Spokój ducha
  1. Praline

    Właśnie przewrócił mi się regał..
    Dobrze napisane.

  2. Ania

    Czy Ojciec wie że mówi przez Ojca Duch Święty? To zadziwiające z jaką lekkością,zrozumieniem,konkretnie i bardzo trafnie…
    Bóg jest niesamowity,zachwycam się Nim w każdej chwili.
    Ta dolna najgrubsza półka trzyma mnie stabilnie przy Panu,bez względu na to co wokół,niepokój o zdrowie,zycie,pokój na świecie,o samotne starsze osoby,o przyszłość…ale półka którą jest Bóg trzyma..Oby nigdy się nie zawaliła..