Z nutką tremy…

Pierwszy wpis. No nie jest źle. Jednak się odważyłem coś napisać. Padało sporo pytań o czym będzie ten blog. Zobaczymy^^!

Chcę pisać o tym co widzę, czuję, co myślę. W blogosferze to nic nowego i dobrze. Nie pretenduję do miana „pióra stulecia”. Może chociaż dekady :) Ot tak. Miałem potrzebę to piszę. Nie jest może najpóźniej, ale jutro moc wrażeń. Mimo tego, że niektórzy twierdzą, że nie potrzebuję snu, powoli uciekam.

W każdym razie zapraszam. Super, że przeczytałeś już do tego miejsca. Jak się okazuje „NIE ZABIJAM” :)
A i wielkie dzięki Marcinowi, bez niego bym się chyba nie odważył. Na dole bloga jest logo jego firmy. Tak, tak, tak. To jest reklama 😀

Wszystkim mówię dobranoc, a dla wtajemniczonych: „pozdrawiam i żegnam, ale ręki wam nie podam” 😀

6 Odpowiedzi na Z nutką tremy…
  1. Sebastian

    Czekam na więcej 😉

  2. Natalia B.

    Będę na bieżąco się zaczytywać :)

  3. domelowa

    Hardy…butny, dumny, nieposłuszny…czy też może jak Tom Hardy…? :) W każdym razie ja lubię jak jest „pod prąd”, więc będę zaglądać-i konfrontować z hardością własną. Tymczasem wysokich lotów życzę!

  4. Viola

    Powodzenia…..gadane masz, więc będzie ciekawie:)

  5. Magda

    Jakieś dobre wiatry przygnały ojca tutaj,powodzenia czekamy na więcej.

  6. ACONITUM

    Cieszę się, że Ojciec będzie prowadził bloga :) Stały widz BSa 😀