Życie jest za krótkie, by żyć szablonowo

Proszę o wyrozumiałość, to pierwszy wpis z komórki 😉

Jak ważni są przyjaciele… Ostatnio widziałem niesamowitą sytuacje na szpitalnym korytarzu. Przybyszewskiego, koło windy, parter, niedaleko oddziału k3. Idę tym korytarzem i widzą dwóch facetów, jeden siedzi, drugi w kurtce stoi przed nim, lekko pochylony w jego kierunku. Spoglądam na nich i co widzę? Ten siedzący to pacjent, prawdopodobnie neurochirurgii. Jego znajomy właśnie wyciąga małe kolorowe, urodzinowe, świeżo zdmuchniete świeczki z… trzech hermetycznie zapakowany kiełbas. Na opakowaniu była naklejona informacja o cenie, rodzaju i wadze kiełbasy. Zaraz zapytałem pana na wózku które to urodziny, 37 były. Kolega prędko dodał, że to taki tort, bo przyjaciel nie przepada za słodkim a woli wędliny. Złożyłem życzenia,a jakże! Co za genialna scena! I ta radość w oczach jubilata. A skreconych jak świerki niebieskie, żółte, czerwone, zielone i różowe świeczki na kielbasie jak dla mnie? Absolutna, ale to absolutna rewelacja :-) komentarze niech każdy sam sobie dopowie.